Dom Spotkań z Historią, ul. Karowa 20, Warszawa
Spotkanie z autorką książki Anną Dobrowolską i pokaz filmu Portrecista Irka Dobrowolskiego
z udziałem Mirosława Obstarczyka, historyka z Muzeum Auschwitz-Birkenau,
prowadzenie Marek Zając, dziennikarz i publicysta.
We wtorek 28 stycznia 2014 o godz. 18:00

dsh-fzA-spotkanie-960

"Widziałem tylko oczy więźniów, godzina za godziną, jedne za drugimi.
Oczy więźniów najpierw były rozsadzone przerażeniem, a z czasem obojętniały"…
 „Formułki wypowiadałem zgodnie z narzuconą procedurą. Wydawałem komendę:
 „Mütze ab und gerade schauen”, „Mutze auf”, a na koniec „Weg”.
„Zdjąć czapkę i patrzeć przed siebie”, „Założyć czapkę”, a na koniec „Precz”.

Fotograf z Auschwitz to wspomnienia Wilhelma Brasse, więźnia Auschwitz-Birkenau, bohatera słynnego filmu Portrecista. To wstrząsająca opowieść człowieka, który twarzą
w twarz spotkał się z tysiącami więźniów największego obozu koncentracyjnego w historii: „Nazywam się Wilhelm Brasse. Z zawodu jestem fotografem. Od września 1940 roku
byłem więźniem w obozie koncentracyjnym w Auschwitz, gdzie wykonałem ponad 50 000 zdjęć do obozowych kartotek oraz dokumentację eksperymentów dr. Mengele”.
„Do czasu filmu Irka Dobrowolskiego Portrecista nigdy nie opowiadałem żonie o mojej pracy i przejściach w obozie (…). Nieraz zastanawiałem się, czy to naprawdę przeżyłem?
Gdyby nie dokumenty, zdjęcia, można by pomyśleć, że nic się nie stało. Pozostało tylko tyle, że dziś nie jestem w stanie wziąć do ręki aparatu”.
Wilhelm Brasse wspomina swoją rodzinę wywodzącą się z Austrii, dzieciństwo w Żywcu, początki pracy w zawodzie fotografa w latach 30; mówi także o narastającej na Śląsku
psychozie wojennej, sposobach na przeżycie pod okupacją niemiecką, aresztowaniu i najtrudniejszych chwilach w swoim życiu – 5 latach, które spędził w obozie.
W sierpniu 1940 dostał numer obozowy 3444. „Powiedziano nam, że nie mamy już nazwisk, tylko jesteśmy numerami. Ówczesny Lagerführer Fritzsch w randze porucznika
wygłosił krótkie przemówienie: Wy polscy legioniści… – wiedział, że to transport uciekinierów do wojska – znajdujecie się teraz w obozie koncentracyjnym Oświęcim i stąd nie ma
innego wyjścia niż przez komin”. Opowiada o życiu w obozie: nieludzkim traktowaniu przez Niemców, życiu codziennym, relacjach między więźniami i pracy obozowego fotografa.
Wraz z innym więźniem - Jureczkiem - ukrył i ocalił przed zniszczeniem blisko 40 tysięcy fotografii, które stały się wstrząsającymi dowodami zbrodni nazistowskich.
Brasse był w obozie do końca, choć nie doczekał tam wyzwolenia. Ewakuowano go do Ebensee w Austrii (który był podobozem KL Mauthausen-Gusen),
gdzie w stanie skrajnego wyczerpania dotrwał do wyzwolenia przez Amerykanów. W lipcu 1945 wrócił do Polski.
Historię głównego bohatera uzupełniają narracje współwięźniów z archiwum Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau, kalendarium wydarzeń, słowniczek terminów,
krótkie biogramy osób występujących w publikacji, fotografie Wilhelma Brasse oraz inne zdjęcia i reprodukcje; wiele z nich nie było wcześniej publikowanych.
Zapraszamy też na stronę www.fotografzauschwitz.pl.